#odwaga Doris Maklewskiej



Kim jest Doris Maklewska?
Podróżniczką, pasjonatką, żeglarką, romanistką, archetypiczną bohaterką.
Bardziej od moich pomysłów fascynują mnie życiorysy innych, chcę pokazywać, pchać, pomagać, wspierać. Nie wierzę w nie-da-się i przestałam w nigdy-w-życiu!. Szukam sposobów. Częściej zadaję pytanie: “Dlaczego nie?” zastępując nim “A po co?”.
Pomagam innym tworzyć ich markę osobistą w sieci. Jest mnóstwo wspaniałych ludzi, którzy nie widzą potencjału mediów społecznościowych w życiu zawodowym i w tym ich wspieram zarówno osoby prywatne jak i organizacje.

Twoje motto?
W każdym rodzaju rzeczywistości Człowiek może się doskonalić.

Co sprawia ze czujesz się wyjątkowa?
Odwaga i dążenia.

Co cię motywuje?
Sukces. Małe sukcesy każdego dnia!
Że wstałam, że poszłam pobiegać, że pomogłam, że ktoś rozpoznał mnie na spotkaniu newtorkingowym, że zostałam doceniona, że napisałam post na bloga i inne…
Moje dzienne listy zadań są rozpisane szczegółowo, bym mogła często odhaczać kolejne małe sukcesy.

Szczęście czy sukces? Jaki jest twój przepis..
Przepis? Bądźmy elastyczne, wykorzystujmy nadarzające się okoliczności. “Obstacle is the way” pisał Ryan Holiday. Trzymam się tego, by z sukcesem do tego szczęścia dążyć.

Wcielasz się w wybrana przez siebie postać. Kim lub czym jesteś?
W siebie o 50 mądrych książek później. 🙂 Lub tą mnie, która wcześniej zaczęła odkrywać uroki wglądania w swój rozwój. Nie wyobrażam sobie frajdy z bycia kimś innym: ładniejszym, mądrzejszym, ptakiem, rybką. Chciałabym spotykać innych ludzi, rozmawiać z nimi, uczyć siebie, ale jako ja.
Chociaż… mogłabym przez chwilę jedną wcielić się w Jacka Sparrow’a, bo ma super stylówkę i z niesamowitą nonszalancją podchodzi do świata.

Kim i gdzie będziesz za 5 lat.
“Chciałem być marynarzem…” śpiewał Krzysztof Krawczyk. Za 5 lat będę więcej pracować i więcej żeglować, bo to kocham. Co do reszty, jestem absolutnie otwarta na propozycje z Kosmosu. 🙂 Jesli 5 lat temu, ktoś zasugerował, że rzucę pracę, wyjadę w samotną podróż i założę działalność, odpowiedziałabym: “Nigdy w życiu!”.
Coś jednak czuję, że cały czas będę in Social Media. Doris in Social Media. 😉

Co powiedziałabyś innym kobietom patrząc na swoje doświadczenie?
Działaj!
Nie czekaj, nie zastanawiaj się czy coś robisz wystarczająco dobrze, nie porównuj, nie oceniaj (się)! Jeśli idziesz za tym, co Cię kręci i fascynuje, to i tak jesteś bohaterką na tle tych, którzy pozwalają sobie na ocenę (innych) z poziomu własnej kanapy czy zza monitora. Przebywaj z osobami, które Cię inspirują. Szukaj ludzi, którzy Cię motywują!

Łódź – za co kocham/ za co nienawidzę…
Za to coś, do czego chcę wracać. Mieszkałam 3 lata zagranicą – tęskniłam za Łodzią, choć szara. Mieszkam w Warszawie – czasem tęsknię za Łodzią, choć klasyczna, spokojniejsza i w remoncie.
Postrzegam Łódź bardzo turystycznie, widzę przez pryzmat histeriady, stajni jednorożców, offu i czerwonej cegły. Lubię to. Bardzo.

Rozwiń dowolnie..”JA kreatywna….”
… tworzę swoją rzeczywistość, buduję swoje światy i działam, inspirując się. Ja kreatywna pragnę inspirować innych.