#pewnośćsiebie Kasi Malinowskiej



Kim jest Kasia Malinowska?
Prywatnie kobietą pewną siebie i mamą cudownej Michaliny. Zawodowo przedsiębiorcą, life coachem, trenerem, lektorem języka angielskiego.

Twoje motto?
Moja kochana babcia zawsze mi powtarzała: „Dobrym ludziom szczęście sprzyja”. Głęboko w to wierzę i każdego dnia staram się być dobrym człowiekiem.

Co sprawia ze czujesz się wyjątkowa?
Nie czuję się wyjątkowa. Nie jestem ani lepsza, ani gorsza od innych kobiet. Czuję się sobą i to mi wystarcza. Nie porównuję się z innymi, nie ścigam się. Lubię siebie taką, jaką jestem. Z przymrużeniem oka mówię o sobie „Boska-Malinowska”, ale do boskości i wyjątkowości mi daleko i to jest OK.

Co cie motywuje?
Jestem typowy zadaniowcem. Nie potrzebuję szczególnej motywacji. Jest praca do wykonania, więc ją robię. Nie lubię marnować czasu. Tak już mam.

Szczęście czy sukces? Jaki jest twój przepis..
Jedno nie wyklucza drugiego. A tak serio, poczucie szczęścia jest już sukcesem samym w sobie. Niewielu udaje się je osiągnąć. Dla mnie szczęście to ludzie, emocje, doznania, przeżycia i wzruszenia. Do szczęścia potrzebuję harmonii i równowagi. Bardzo o nie dbam we wszystkich sferach życia.

Wcielasz się w wybrana przez siebie postać. Kim lub czym jesteś?
O rany! No dobrze. Chciałabym chociaż na chwilę cofnąć się o dekadę i jeszcze raz doświadczyć początków macierzyństwa. Pierwsze trzy lata Michaśki zbyt szybko mi minęły.

Kim i gdzie będziesz za 5 lat.
Mam nadzieję, że tą samą pełną energii i radości Kasią. Gdzie? Najchętniej nad morzem. Planuję żeby kiedyś tam właśnie zamieszkać, ale czy to będzie już za 5 lat? Zobaczymy. Jestem otwarta na to, co przyniesie los.

Co powiedziałabyś innym kobietom patrząc na swoje doświadczenie?
Jeżeli macie być czegoś w życiu pewne, bądźcie pewne siebie! Realizujcie swoje marzenia, miejcie odwagę żyć po swojemu. Pozbądźcie się lęku i wyrzutów sumienia. Przestańcie nosić na swoich barkach problemy całego świata. Cieszcie się życiem, cieszcie się swoją kobiecością. Bądźcie radosne i szczęśliwe. I pamiętajcie, zasługujecie na wszystko, co najlepsze.

Łódź – za co kocham/ za co nienawidzę…
To miasto, w którym się urodziłam. Kocham je miłością najczystszą. Jestem dumna patrząc jak się rozwija, zmienia, pięknieje.

Rozwiń dowolnie..”JA kreatywna….”
… #Boska-Malinowska!