#Inteligencja Wiktorii Czarneckiej



Kim jest Wiktoria Czarnecka?
Jestem kobietą z ułańską fantazją! Zawodowo: fachowiec od PR, pedagog i specjalista od marketingu sportowego. Dodatkowo piszę doktorat z twórczości organizacyjnej. Jestem prawnuczką oficera pułku kawalerii II RP. Prapa… wnuczką jednego z przywódców powstania styczniowego z regionu łódzkiego Maksymiliana Otto. A on sam w połowie był Saksończykiem – to dopiero mieszanka wybuchowa! Dlatego nie mogło być inaczej: ułańską fantazję mam we krwi! Jestem kobietą, która uwielbia łamać schematy, odważnie pokonywać kolejne drogi w życiu. Może moje rodzinne geny spowodowały, że jestem odważna. Dlatego zajęłam się marketingiem sportowym, w tym głównie w piłce nożnej, która ciągle postrzegana jest, jako dyscyplina głównie męska. Jednocześnie jestem przywiązana do historii i tożsamości mojej rodziny, którą skrzętnie pielęgnuję. Dlatego moją firmę nazwałam: Sztyblety PR.  

Twoje motto?
Myślę, że jest ich kilka:
„Być zwyciężonym i nie ulec to zwycięstwo, zwyciężyć i spocząć na laurach to klęska. Kto chce, ten może, kto chce, ten zwycięża, byle chcenie nie było kaprysem lub bez mocy.”
Józef Piłsudski ;

Kto jest większym głupcem: sam głupiec, czy głupiec, który za nim podąża?”
Obi – wan Kenobi ;

Nie próbuj, rób albo nie rób, nie ma próbowania.”
Mistrz Yoda

Co sprawia ze czujesz się wyjątkowa?
Wyjątkowość w człowieku tkwi w tym, że nie ma na świecie takiej samej osoby. Nie ma takiej samej Wiktorii Czarneckiej. Dla mnie poczucie, że jest się wyjątkowym pochodzi z relacji ludźmi, których opinia i bliskość jest ważna.

Co cię motywuje?
Mój Dziadek zawsze mi powtarzał, abym trzymała się ludzi mądrych bo dzięki takim  osobom będę się rozwijać i iść ku górze. Zawsze to sobie powtarzam!

Szczęście czy sukces? Jaki jest twój przepis..

Szczęście jest sukcesem! Mój przepis?
— Trzeba znać swoją wartość.
— Mieć świadomość, że pycha kroczy przed upadkiem.
— …i pamiętać, że przed każdym z nas przynajmniej raz w życiu przejeżdża złota kareta, do której trzeba wsiąść!

Wcielasz się w wybrana przez siebie postać. Kim lub czym jesteś?
Kiedy szukam porównań, zwracam się ku przeszłości i patrzę na kobiety z mojej rodziny. Na ich zdjęcia, decyzje, myśli. Jestem kolejną kobietą w rodzinie, której nadano imiona po jej przodkiniach. Może dlatego, intuicyjnie szukam w nich podobieństw i wzorców? Jeśli chodzi o postać, to będzie nią Obi – wan Kenobi. W 6 klasie podstawówki postanowiłam na bal karnawałowy przebrać się właśnie za niego. Dla mojej Mamy było to nie lada wyzwanie. Gdzie w latach 90-tych XX wieku znaleźć odpowiednie elementy ubioru i rekwizyty, a dodatkowo co zrobić z moimi włosami do pasa?! (śmiech)

Kim i gdzie będziesz za 5 lat.
Nadal będę sobą!

Co powiedziałabyś innym kobietom patrząc na swoje doświadczenie?
Nie bójcie się być kobiece, nosić piękne sukienki, kapelusze. To wcale nie powoduje, że jesteście słabe, zależne i gorsze. To wszystko siedzi w naszej głowie. To też nieprawda, że nie możemy być jednocześnie kobiece gdy np. pracujemy w branży typowo męskiej czy mamy męskie hobby. Uwierzcie mi – faceci też często nie wiedzą co to jest spalony!

Łódź – za co kocham/ za co nienawidzę…
Znam Łódź z opowieści rodzinnych. Tę dawną Łódź. Kiedy na nią patrzę swoimi oczami, to myślę, że jest miastem pełnym kontrastów. Porównuję ją do miast, do których często podróżuję: Krakowa, Warszawy. Chciałabym, aby moja Łódź rosła i była lepsza pod wieloma względami.

Rozwiń dowolnie..”JA kreatywna….”
… to ja łamiąca schematy! Jestem niepisaną ambasadorką wilków. Postrzegamy je stereotypowo, a to bardzo inteligentni, społeczni i niezwykle potrzebni mieszkańcy lasów. W temacie przyrody… należę do Sieci Obserwatorów Burz, więc mogę dla Was czytać z chmur!